Po ponownym wystawieniu spektaklu „Kiedy światło u góry daje znak” w Parku Sybiraków w Nawsiu przyszedł czas na podziękowania. Tym, którzy dali tej opowieści swój głos, swoją twarz i swoje serce. I tym, których pracy nie było widać ze sceny, choć bez niej scena nie mogłaby istnieć.
Drodzy Aktorzy, za każdą sceną stały Wasze próby, przygotowania i godziny wyrwane codziennym obowiązkom. Czasem przychodziliście zmęczeni, zostawiając w domu sprawy, które musiały poczekać. A jednak znajdowaliście siłę, żeby być razem i tworzyć.
Dziękuję za Wasz czas, cierpliwość, wzajemną pomoc i tremę, którą trzeba było pokonać. Przede wszystkim, za szacunek do historii zesłańców. Za słowami naszego spektaklu kryją się prawdziwi ludzie, ich cierpienie, tęsknota i nadzieja. Powierzyliśmy Wam tę pamięć, a Wy potraktowaliście ją z wielką wrażliwością.
Z całego serca dziękuję naszym aktorom:
Lenie Mazur,
Franciszkowi Mazurowi,
Jakubowi Pieknikowi,
Karolinie Kowal,
Kamilowi Kowalowi,
Zofii Chmiel,
Weronice Chłopek,
Antoniemu Jaworkowi,
Nikoli Ślusarczyk,
Igorowi Lipińskiemu,
Lenie Stręk,
Milenie Janowskiej,
Bernadecie Kowal,
Danucie Szkotnickiej,
Sylwii Feret,
Halinie Jajko,
Katarzynie Skórze,
Ewie Brydzie-Przywarze,
Andrzejowi Chmielowi,
Józefowi Pasowi,
Piotrowi Gorczycy,
Robertowi Pieczonce,
Pawłowi Pomykale,
Zenonowi Petce,
Szymonowi Pacynie,
Krzysztofowi Strzałce,
Stanisławowi Płocickiemu,
Tadeuszowi Kwolkowi,
Łukaszowi Muszyńskiemu.
Podczas spotkania były pamiątki, osobiste podziękowania i nasze teatralne Oscary. Drewniane, proste, ciepłe i wręczone z ogromną wdzięcznością.
Pani Aldonie Wośko za scenariusz i reżyserię.
Za słowa, które otworzyły przed nami czyjś świat, i wyobraźnię, która pozwoliła nam do niego wejść. Za połączenie wielu głosów w jedną poruszającą opowieść. Za talent i cierpliwość bo napisać „zapada cisza” to jedno, a sprawić, żeby cały zespół zamilkł w odpowiednim momencie, to już sztuka.
Paniom Lilianie Wójcik i Alicji Paryś za nadanie brzmienia naszej opowieści.
Za opanowanie sprzętu nagłaśniającego, czuwanie nad dźwiękiem i uważność podczas całego spektaklu. Ale również za to, że za każdym razem, kiedy przychodzę z kolejnym wyzwaniem, podejmujecie je i mogę na Was liczyć.
Panu Robertowi Pieczonce za całokształt.
Za obecność, pomoc i gotowość do działania, kiedy pracy jest dużo, a czasu mało. Za podejmowanie pomysłów, które na początku wydają się niemożliwe, i szukanie sposobu, żeby jednak się udały. W tak wielu naszych przedsięwzięciach zostaje ślad Pana pracy. Dostrzegamy go i bardzo za niego dziękujemy.
Osobne, serdeczne podziękowania kieruję do rodziców, którzy pomogli przygotować wojewódzką uroczystość. Dla naszej małej szkoły było to wielkie wyzwanie. Państwa czas, ręce do pracy i gotowość do pomocy miały ogromne znaczenie.
Dziękuję:
Agnieszce Komorowskiej,
Katarzynie Koczeli-Wójcik,
Annie Wiśniewskiej,
Agnieszce Pieknik,
Sylwii Chmiel,
Agnieszce Piękoś,
Annie Gawron,
Joannie Zamorskiej,
Ewie Brydzie-Przywarze,
Joannie Lipińskiej,
Gabrieli Gorczycy,
Bernadecie Mazur,
Katarzynie Rabendzie,
Andżelice Bieryło,
Marcie Sroce,
Dominice Wojnarowskiej,
Bernadecie Kowal,
Ewelinie Bieszczad,
Wioletcie Wyciślak,
Agacie Chłopek,
Marioli Jaworek,
Katarzynie Książek,
Patrycji Stefanik,
Dorocie Janowskiej,
Halinie Szydło.
Szczególnie dziękuję Pani Katarzynie Koczeli-Wójcik, przewodniczącej Rady Rodziców, za przygotowanie serników. Domowy smak jest jednym z najpiękniejszych sposobów, żeby powiedzieć gościom: „Dobrze, że jesteście”.
Ogromne podziękowania należą się Pani Elżbiecie Zych-Śledzionie, która przygotowała poczęstunek dla sztabu wojskowego i zaproszonych gości. 240 porcji w Domu Kultury w Nawsiu i 130 w szkole, razem 370. Łatwo zapisać tę liczbę. Przygotować i wydać tyle posiłków to już zupełnie inna historia. Pani Elżbieto, stokrotnie dziękuję!
Dziękuję gronu pedagogicznemu, że podejmujecie kolejne wyzwania i pomagacie nadawać kształt pomysłom, z którymi do Was przychodzę.
Dziękuję naszej niezawodnej ekipie: Danucie Szkotnickiej, Halince Brodzie, Elżbiecie Bożek i Bartłomiejowi Rębiszowi. Za codzienną pracę, obecność i to bezcenne poczucie, że mam na kogo liczyć.
Dziękuję również publiczności za przybycie, skupienie, wzruszenia i wspólną chwilę po spektaklu. Cieszymy się, że mogliśmy ponownie spotkać się z Państwem przy tej opowieści, a potem zostać jeszcze razem przy szarlotce.
Wierzę, że Bóg prowadzi nas do miejsc, w których jesteśmy potrzebni, i do ludzi, z którymi mamy coś dobrego do zrobienia. Patrząc na nasz zespół, myślę, że właśnie tak się stało.
Nie wszystko przychodzi łatwo. Ale to, co wspólnie tworzymy tutaj, w Nawsiu, daje mi siłę do podejmowania kolejnych wyzwań.
Za Wasz czas, pracę i serce z całego serca dziękuję
Adrianna Sulimirska
Dyrektor Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu